Wkład Ministra Kamińskiego w kompromitację stadnin, czy sektor finansowy następny?

W weekend słynna aukcja koni z Janowa Podlaskiego, Pride of Poland, zakończyła się totalną klapą. 15 z 31 koni nikt nie kupił, dochód był 3 razy niższy niż rok temu, powtarzanie aukcji tych samych klaczy, bo nie wiadomo, kto wygrał, uznano za bardzo podejrzaną manipulację a na pewno brak profesjonalizmu. Aukcja, z której przez lata byliśmy dumni, mogłaby dziś nosić nazwę Shame of Poland. Ciekawe, czy CBA zajmie się teraz kompromitującą aukcją tak jak pół roku temu zajęła się dorabianiem post factum uzasadnienia do czystek personalnych w stadninach. Przypomnijmy, że PiS zwolnił światowej klasy specjalistów z funkcji dyrektorów stadnin i wstawił swoich działaczy. Na oburzenie opinii publicznej odpowiedziano pośpiesznie wyprodukowaną opinią CBA.

W sprawie nadużywania służb do uzasadniania czystek personalnych w stadninach złożyłem dwie interpelacje do Koordynatora Służb ministra Mariusza Kamińskiego. W odpowiedzi odesłano mnie do prokuratury w Lublinie, która prowadzi śledztwo w stadninach, choć moje pytania nie dotyczyły śledztwa, ale zrealizowanych już działań CBA: wniosków pokontrolnych pisanych pół roku po kontroli, zawarcia we wnioskach rekomendacji, których nie było w pierwotnym raporcie, przygotowania tych wniosków w dwa tygodnie PO ZWOLNIENIU dyrektorów stadnin, stwierdzeń o niegospodarności bez żadnych przekonywujących dowodów. W związku z tym wystąpiłem z ponowną interpelacją, domagając się odpowiedzi na postawione w interpelacji pytania.


W swej ponownej odpowiedzi minister Kamiński w żaden sposób nie odniósł się do faktów pokazujących instrumentalne wykorzystanie CBA, a zadeklarował jedynie, że „CBA nie jest i nie będzie wykorzystywane do innych celów niż wynikające z ustawowych zapisów. Sugestie, jakoby Biuro kierowało się innymi przesłankami w opisywanej przez Pana Posła sprawie, nie znajdują potwierdzenia w faktach” i ponownie odesłał mnie do Prokuratury. Jak widać, można w ogóle nie przejmować się faktami, zgodnie ze starą zasadą, że „jeśli fakty nam przeczą, tym gorzej dla faktów”.


Panie Ministrze, czy nadal będzie Pan bronił szkodliwego wkładu ważnej i potrzebnej agencji, którą Pan zakładał, w degrengoladę najlepszej do niedawna polskiej stadniny? Czy CBA zostanie wykorzystana do innych operacji „Dobrej Zmiany”? Na przykład, czy kontrole CBA w Komisji Nadzoru Finansowego będą służyć otwarciu drogi do opanowania nadzoru nad bankami i ubezpieczeniami przez ludzi od skoków, którzy doprowadzą cały sektor finansowy do stanu, do jakiego doprowadzili już skoki? Komu Pan zamierza służyć, Panie Ministrze, Polsce czy kolesiom?

Obie interpelacje i odpowiedzi na nie dostępne na stronie Sejmu.


Kluczowy fragment pierwszej interpelacji, opisujący w jaki sposób wykorzystano CBA:

>> minister rolnictwa i rozwoju wsi Krzysztof Jurgiel oraz prezes Agencji Nieruchomości Rolnych Waldemar Humięcki, odpowiedzialni za wspomniane decyzje, w dniu 8 marca na konferencji pt. „Nadużycia w państwowych stadninach koni arabskich czystej krwi”, rozdali dziennikarzom materiały, które miały świadczyć o nadużyciach w stadninach. Wśród tych materiałów była „Informacja” dla Pana Ministra, przygotowana przez szefa Centralnego Biura Antykorupcyjnego Ernesta Bejdę, datowana na 4 marca 2016 r., która kończy się rekomendacjami:

„- Skierowanie do Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi informacji o nietransparentnym, niekonkurencyjnym i niekorzystnym ekonomicznie sposobie zawierania przez stadniny umów w zakresie organizacji Dnia Konia Arabskiego i rozliczeń finansowych z tego tytułu, z sugestią dokonania zmian kadrowych osób odpowiedzialnych za powyższe zagadnienia.
- Rozważenie objęcia przepisami ustawy Prawo zamówień publicznych spółek podległych Agencji Nieruchomości Rolnych lub obligatoryjne wprowadzenie trybów konkurencyjnych w formie aktów prawa wewnętrznego przy zawieraniu umów przez te spółki.”
W związku z tym, chciałem zwrócić uwagę Pana Ministra na następujące sprawy:

1. Wspomniana „Informacja”, licząca wraz z rekomendacjami 3 strony, jest z 4 marca 2016 r., czyli ukazała się 15 dni po odwołaniu prezesów stadnin. Właściwy, znacznie obszerniejszy, raport z kontroli CBA, która odbywała się w okresie 04.03-28.09.2015, datowany na 28 września 2015 r., nie zawierał wspomnianych rekomendacji. Cały wrześniowy raport CBA kończy się tylko jednym zarzutem. Dotyczy on naruszenia przepisów zamówienia publicznego na kwotę 163 250 zł na dostawę do ANR trzech nowych samochodów osobowych, a osobą odpowiedzialną za tę nieprawidłowość jest prezes ANR z tego okresu. Nie ma żadnego zarzutu ani do prezesa Stadniny Koni Janów Podlaski - Marka Treli, ani do prezesa Stadniny Koni Michałów - Jerzego Białoboka, ani do pracownicy ANR Anny Stojanowskiej, ani do firmy Polturf, ani do umów z tą firmą. Nie ma żadnych innych wniosków bądź zaleceń.

2. Przedstawione w „Informacji” zarzuty robią wrażenie nieprofesjonalnych i sfabrykowanych post factum w celu uzasadnienia uprzednio podjętych decyzji o zwolnieniu prezesów, o czym świadczą następujące fakty:

A. Podaje się w „Informacji” wyłączenie przychodu firmy Polturf, nie podaje się poniesionych przez nią kosztów.

B. Stwierdza się zawarcie nietransparentnej umowy, nie podając co w niej nietransparentne. Przeczytałem całą tę umowę i trudno zrozumieć co jest w niej niejasne i nietransparentne.

C. Zarzuca się nadmierną wysokość prowizji ze sprzedaży koni – 12%, ale nie przedstawia się żadnego materiału porównawczego z dochodami z prowizji z innych stadnin i aukcji, które mogłyby wskazywać, że 12% prowizja to jest prowizja za duża, tym bardziej, że nie podaje się kosztów, jakie poniosła firma Polturf.

D. Wymienia się jako nieprawidłowość zagwarantowanie firmie Polturf dochodów z dodatkowych działań, jak sprzedaż biletów, katalogów, opłat parkingowych, akredytacji dziennikarskich itp. „Informacja” pomija jednak fakt, że są to działania, które są przygotowywane i prowadzone przez firmę Polturf, które nie wiążą się z żadnymi nakładami i kosztami ponoszonymi przez Stadninę. Te dodatkowe dochody firmy Polturf, uzyskane bez ponoszenia kosztów przez Stadninę, umożliwiają jednocześnie obniżenie stawki prowizji od sprzedawanych koni. Gdyby Stadnina żądała od firmy Polturf podzielenia się dochodami, na które nie łożyła żadnych nakładów, to zapewne firma ta musiałaby zaoferować wyższą stawkę prowizji ze sprzedaży koni. Byłoby to w sumie niekorzystne dla Stadniny. Zarzuty, że taka formuła wynagradzania firmy Polturf była niekorzystna dla Stadniny nie poparte są jakimikolwiek uzasadnieniem merytorycznym.

E. Można się zgodzić z rekomendacją, aby w przyszłości objąć organizację aukcji prawem zamówień publicznych i wprowadzić konkurencyjność w zawieraniu umów na obsługę aukcji, jednakże jest to wniosek na przyszłość, który może, ale nie musi poprawić ekonomiczne efekty i nie stanowi żadnego dowodu, który by świadczył, że dotychczasowe działania były niekorzystne ekonomicznie, nietransparentne, czy niezgodne z obowiązującymi przepisami.

F. W tym samym czasie, według informacji zaczerpniętych z portalu hipologika.pl, wyniki finansowe netto firmy „Stadnina Koni Janów Podlaski sp. z o. o.” były dodatnie i wynosiły (w zł):
2001 - 143 800
2002 - 100 500
2003 - 184 100
2004 - 843 400
2005 - 817 000
2006 - 960 600
2007 - 1 120 000
2008 - 1 144 000
2009 - 437 900
2010 - 306 700
2011 - 60 400
2012 - 243 200
2013 - 313 600
2014 - 413 700
2015 - 3 190 000
razem - 10 278 900

7. Błędny jest zarzut z „Informacji”, że umowa powinna określać górną kwotę wpływów firmy Polturf. Gdyby górna kwota było określona, firmie Polturf nie opłacałyby się żadne nakłady ani starania, żeby uzyskać kwoty ze sprzedaży koni zapewniające firmie przychody powyżej górnej granicy.

8. Przykładem nierzetelności „Informacji” CBA jest też podanie, że „uzyskane przez CBA informacje wskazują, że jednym z powodów niewłaściwego nadzoru ANR nad umowami zawieranymi z Polturfem mogą być powiązania między właścicielem tej firmy a pracownikiem Zespołu Nadzoru Właścicielskiego Agencji.” W pierwotnym raporcie CBA nie ma jednakże na temat powiązań obu pań ani słowa, nie jest podane, na czym miały polegać.

W związku z tym, wszystko wskazuje na to, że Centralne Biuro Antykorupcyjne zostało wykorzystane w sposób instrumentalny do dorabiania post factum uzasadnienia dla pochopnych i szkodliwych decyzji prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych oraz ministra rolnictwa i rozwoju wsi dotyczących zwolnienia prezesów obu stadnin.
Trwa ładowanie komentarzy...